Demokratyczna Kampucza Czerwonych Khmerów – część I

W najbliższych wpisach Karol przedstawia cykl artykułów historycznych na temat Kambodży. Część pierwszą pt. „Historia kolejnego państwa socjalistycznego” prezentujemy już dziś. Serdecznie polecamy [Redakcja strony].

Monika Warneńska zrelacjonowała rozmowę z polskim dyplomatą K., który w imieniu PRL gościł premiera komunistycznej Kambodży Khiue Samphana. W czasie zwiedzania Warszawy zrobili sobie przerwę na obiad w restauracji „Bazyliszek”. Podczas tego obiadu doszło do pewnego wydarzenia, które przeraziło Polaka. Wspomina on:

Rozglądał się uważnie po sali. Wreszcie, gdy obiad już dobiegał końca, spytał mnie znienacka:
– Czy wiesz, co zrobiłbym ze wszystkimi tutaj?
– Zaskoczony nie wiedziałem o kogo mu chodzi.
– No, z tymi… – wyjaśnił, powiódłszy wzrokiem po sali. – Ja bym ich wszystkich … wystrzelał!
Te słowa zabrzmiały niegłośno, lecz tak zwyczajnie, jak gdyby chodziło o rzecz całkowicie zrozumiałą. Słowo „fusille” zabrzmiało jak syknięcie. Nie wierzyłem własnym uszom. Co odpowiedzieć?!
– Ale … kogo?- spytałem wreszcie.
– No, tych wszystkich tutaj. Co do jednego! – odparł Khieu Samphan.
– Przecież to zwykli ludzie! Nikt nie jest pijany. Wszyscy zachowują się normalnie. Ci młodzi ludzie są nieco zbyt głośni, ale nie aroganccy. Cóż można mieć przeciwko nim?
– To pasożyty. Tak jak ci inni.
– Jacy inni?! To przecież obsługa, która tu pracuje!
– Jedne pasożyty obsługują innych pasożytów. Zgniłe przeżytki burżuazji należy doszczętnie wytępić!
– Trudno było tak niesmaczną rozmowę obrócić w żart – ciągnął po krótkiej pauzie ambasador K. – Nasza konwersacja od tej chwili się rwała. Ale zapamiętałem dobrze ów epizod, kiedy przyszły wiarygodne doniesienia o ludobójczych okrucieństwach Czerwonych Khmerów. (M. Warneńska, Śladami Pol Pota.)

Kambodża jest niewielkim, ubogim królestwem położonym na Półwyspie Indochińskim, u ujścia Mekongu, nad Zatoką Tajlandzką, graniczącym z Wietnamem, Laosem i Tajlandią. Panuje tam surowy klimat: jest parno, gorąco, a w porze monsunowej cały kraj jest zalewany wodą. Mieszkańcy muszą się zmagać z moskitami, malarią i innymi niedogodnościami życia w dżungli. Ludność żyje z połowu ryb i uprawy ryżu. W latach 1975- 1979 Kambodża nosiła nazwę Demokratycznej Kampuczy. Rządzili wówczas krajem członkowie Komunistycznej Partii Kambodży (sami woleli słowo Kampuczy) nazwani ironicznie przez swoich przeciwników „Czerwonymi Khmerami”, którzy byli jednymi z największych zbrodniarzy w historii. W czasie swych rządów wysiedlili z miast całą ludność, a wszystkich Kambodżan zagonili do niewolniczej pracy w nierentownych „kolektywach”, w których ludzie umierali z głodu, a chorych zabijano: Na stanowisku pracy aż do śmierci! Zniesiono monarchię, własność prywatną (państwo zabrało wszystkim cały majątek), pieniądz, rodzinę (dzieci odbierano rodzicom i od najmłodszych lat poddawano indoktrynacji ideologicznej), zakazano prywatnej działalności gospodarczej i praktyk religijnych. Wszyscy mieli obowiązek chodzić w jednakowych czarnych strojach. Granice Demokratycznej Kampuczy zostały zamknięte, a jej mieszkańcy byli bardzo surowo karani za każde zachowanie „niekolektywne” i „niekomunistyczne”: za takie przewinienia jak prywatne rozmowy czy śmiecenie na ulicy członkowie komun bywali poddawani okrutnym torturom i bestialsko mordowani. Symbolem okrucieństwa Czerwonych Khmerów jest muzeum w byłym więzieniu S- 21 z salami tortur, mieszczące się w budynku funkcjonującego wcześniej liceum Tuol Sleng. Takich więzień było w Demokratycznej Kampuczy wiele. Przez więzienie przewinęło się 17- 20 tys. osób. Przeżyło kilkoro! Wśród szczęśliwców był artysta Van Nath który upamiętnił okropności tego więzienia rysunkami wykonanymi na jego murach.

httpv://www.youtube.com/watch?v=drUhERXCOh4/

Jednym słowem komuniści utworzyli z Kambodży obóz koncentracyjny. Czerwoni Khmerzy odwoływali się też do khmerskiego szowinizmu i przeprowadzali czystki etniczne. W tym czasie zamordowali 750 tys. – 3 mln. ludzi, podczas gdy ludność Kambodży liczyła 7.5 mln (Haing Ngor Pola śmierci. Kambodzańska odyseja (dokument)).

W Kambodży istniała wyraźna różnica między ludnością miast i wsi. Jednych od drugich odróżniał nawet wygląd zewnętrzny: wieśniacy mieli w przeciwieństwie do mieszczuchów ciemną karnację. W ideologii Czerwonych Khmerów walka klas rozgrywała się między miastem i wsią, a chłopi przejęli rolę proletariatu: Mniejszość musi ustąpić większości. Wrogiem byli również przedstawiciele innych narodowości poza Khmerami: Komunizm można zbudować tylko z narodem socjalistycznym. Zwabiano do kraju Kambodżan przebywających zagranicą i zabijano. Każdy kto się zbliżył do Kambodży na lądzie czy morzu kończył tak samo.

Latem 1978 roku Demokratyczną Kampuczę odwiedziła grupa szwedzkich lewicowców, członków Towarzystwa Przyjaźni Szwedzko- Kampuczańskiej. Z tej podróży powstawały liczne kłamliwe relacje, przedstawiające kolejny kraj socjalistyczny w różowych barwach. Jednak po upadku reżimu i wyjściu na jaw zbrodni komunistów kambodżańskich (co nastąpiło zaledwie kilka miesięcy po tej wizycie, a większość z tych relacji nie zdążono nawet do tego czasu wydać) byli oni dalej usprawiedliwiani, a ich trwająca do 1998 roku działalność terrorystyczna akceptowana przez ONZ. Szwedzki dziennikarz Peter Fröberg Idling zajął się tym fenomenem. Głównym zainteresowaniem poświęcił tę podróż z 1978 roku, starając się dotrzeć do ludzi i śladów w jakikolwiek sposób z tymi odwiedzinami związanymi. Starał się odpowiedzieć na pytanie: Jak można podróżować przez sam środek jednej z największych masowych zbrodni XX wieku i niczego nie widzieć? Jeden z członków szwedzkiej delegacji Jan Myrdel tłumaczył się w rozmowie z Idlingiem: Widziałem to, co widziałem i napisałem o tym. Ta genialna w swojej prostocie odpowiedź wydaje się wszystko wyjaśniać. Jednak Idling odkrył, że sprawa jest bardziej skomplikowana, a Myrdel nieco mijał się z prawdą. Swoje poszukiwania opisał w reportażu pt. Uśmiech Pol Pota (o pewnej szwedzkiej podróży przez Kambodżę Czerwonych Khmerów).

Większą część mieszkańców Kambodży stanowią Khmerzy, którzy w przeszłości byli wojowniczym narodem i zbudowali istniejące w latach 802- 1431 państwo, które może i nie dorównywało Chinom czy Indiom, ale pełniło rolę regionalnego mocarstwa, a jego stolica Angkor była swojego czasu największym miastem na świecie. Pozostałością po tym potężnym państwie jest Angkor Wat- największy kompleks świątynny na świecie, który widnieje na obecnej fladze i godle Kambodży. Widniał też na godle i fladze Demokratycznej Kampuczy. Khmerzy stworzyli to miasto- świątynię prymitywnymi metodami dzięki bezlitosnej eksploatacji niewolników sprowadzanych z licznych wypraw wojennych.  W 1431 roku państwo nagle upadło, a jej mieszkańcy byli do XX wieku spychani m. in. przez Tajów, Wietnamczyków i Laotańczyków (patrz J. Audric Angkor i Imperium Khmerskie). Walka ta często przybierała okrutną formę. Najgorsze stosunki układały się z Wietnamczykami, którzy Kambodżę okupowali w XIX wieku. Wtedy dzisiejsze Laos, Kambodża i Wietnam stały się francuskimi koloniami. W okresie kolonialnym francuscy „specjaliści” uznali, że Khmerzy znikną jako naród. Dlatego Francuzi popierali Wietnamczyków w ich agresywnej polityce wobec Kambodży. Strach przed unicestwieniem narodu khmerskiego i marzenia o powrocie do starej potęgi Angkoru były bardzo ważnymi katalizatorami polityki nie tylko Czerwonych Khmerów ale wszystkich ugrupowań politycznych Kambodży. W 1930 roku powołano wspólną dla tych trzech państw Komunistyczną Partię Indochin, która była zdominowana przez Wietnamczyków i rozpoczęła walkę z Francją. Dlatego powinny dziwić głośne protesty we Francji kiedy zaledwie 10 lat później do Wietnamu wkroczyli Amerykanie.

W 1941 roku francuskie władze kolonialne oddały władzę w Kambodży potomkowi władców Angkoru Norodomowi Sihanoukowi. Oczywiście był on władcą marionetkowym. Po masakrze Francuskiej Legii Cudzoziemskiej pod Dien Bien Phu w 1954 roku Kambodża, Laos i Wietnam uzyskały niepodległość. W Kambodży władzę objął książę Norodom Sihanouk, który przyłączył się do walki z kolonizatorami za pięć dwunasta i dzięki skutecznej propagandzie został przedstawiony jako wyzwoliciel kraju. Po zdobyciu przez Kambodżę niepodległości stworzono monarchię konstytucyjną. Jednak Sihanouk abdykował na rzecz nieinteresującego się polityką ojca, a w praktyce za pomocą fałszerstw wyborczych, mordów i represji dzierżył władzę nieograniczoną, zaś jego partia- Socjalistyczna Wspólnota Ludu (Sangkum Reastr Niyum)- stała się największym ugrupowaniem politycznym  w kraju. Teraz już tylko książę a nie król  Sihanouk wzorował się na swoich angkorskich przodkach popadając w megalomanię, od poddanych wymagając boskiej czci i tworząc o sobie mity. W roku 1959 matka księcia otrzymała paczkę jakoby od  CIA, w której była bomba. Ten incydent pogorszył jego stosunki z Tajlandią, Wietnamem Południowym i sprzymierzonymi z nimi Stanami Zjednoczonymi, z którymi w roku 1965 całkowicie zerwał. Przez to USA wstrzymało pomoc wojskową i materialną dla Kambodży. Kiedy w 1965 roku wybuchła wojna wietnamska Kambodża popierała komunistów. Wietnam Płn. mianowicie wysyłał zaopatrzenie dla Vietkongu (Narodowy Front Wyzwolenia Wietnamu Południowego)- partyzantki komunistycznej działającej na południu- „szlakiem Ho Chi Mingha” biegnącym przez formalnie neutralne Laos i Kambodżę. Komuniści wietnamscy korzystali również z portów kambodżańskich. Wstrzymanie pomocy USA zmusiło również władze do zatykania dziury budżetowej eksportem do Wietnamu Północnego ryżu i broni. Władze Kambodży wprowadziły obowiązek sprzedaży ryżu państwu po ustalonych cenach, które były bardzo niskie. To znowu wywołało bunty w kraju stłumione przez generała Lon Nola, który wysyłał do stolicy Phnom Penh jako trofea ciężarówki z odrąbanymi ludzkimi głowami. To obok korupcji i nieudolności władz było wodą na młyn dzialalności Czerwonych Khmerów. W 1968 roku Amerykanie rozpoczęli bombardowanie Kambodży w celu zniszczenia „szlaku Ho Chi Mingha”.

W tym czasie, w roku 1970, doszło w Kambodży do zamachu stanu w wyniku którego do władzy doszli  Lon Nol i kuzyn księcia Sihanouka Sirik Matak. USA natychmiast uznały nowy rząd. Książę Sihanouk po odmowie pomocy we Francji i ZSRR udał się do Pekinu, gdzie spotkał się z premierem Chou En- lajem, przewodniczącym Mao i przywódcą Czerwonych Khmerów Saloth Sarem v. Pol Potem (Roger Faligot, Rémi Kauffer, Tajne służby Chin). Książe zgodził się na współpracę z Chinami i Czerwonymi Khmerami, chociaż Sihanouk o komunistach powiedział zjedzą mnie jak wiśnię i wyplują pestkę. Powołano Front Jedności Narodowej Kampuczy (znany w skrócie od francuskiego tłumaczenia  FUNK) i rząd na emigracji  (GRUNK) z księciem na czele. W ten sposób w kraju doszło do wojny domowej, w której brały udział wspierające księcia Sihanouka wojska północnowietnamskie, Chiny i Czerwoni Khmerzy po jednej stronie i Lon Nol wspierany przez Amerykanów i Wietnam Płd. po drugiej. Amerykanie musieli się wycofać z powodu protestów pacyfistów i socjalistów na całym świecie.  W ten sposób Kambodża została oddana na łaskę swojego odwiecznego wroga Wietnamu i komunistów, którzy dopuszczą się w tym kraju zbrodni. Przez to również Amerykanie, którzy nie mogli wkroczyć do Kambodży spróbują zniszczyć szlaki zaopatrzenia komunistów poprzez kontynuowanie i wzmożenie bombardowań. Na malutkie państewko zrzucono bomby o łącznej sile wybuchu 1.5 większej niż zrzucone na państwa osi w czasie II WŚ, włącznie z Hiroszimą i Nagasaki. Czyli 183 większej niż siła wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie. Człowiekiem odpowiedzialnym za to był Henry Kissinger- niemiecki Żyd który uciekł do Stanów przed Holocaustem, prawa ręka prezydentów Nixona i Forda, laureat pokojowej nagrody Nobla w 1973 roku, wielki mędrzec, powszechnie szanowany mąż stanu i przyszły  protektor Czerwonych Khmerów. Jednak również pacyfiści i lewicowcy wyświadczyli temu państewku niedźwiedzią przysługę.

W roku 1971 Lon Nol przeszedł udar mózgu, po którym nie był w stanie utrzymać w kraju dyscypliny. Kambodża została pochłonięta przez chaos i korupcje. W roku 1975 zakończyła się interwencja wojskowa USA w Wietnamie. Wietnamczycy przestali popierać Czerwonych Khmerów, bo mieli wobec Kambodży własne plany. Dlatego utrudniali transport do Kambodży zaopatrzenia z Chin, co utrudniło komunistom zdobycie władzy i pogorszyło ich stosunki z Wietnamem.

15 kwietnia 1975 roku FUNK zajął Phnom Penh. Pol Pot był w prawdzie przywódcą, ale oficjalnie na czele rebeliantów stali Khieu Samphan i książę Sihanouk. Ten ostatni zostanie zamknięty w areszcie domowym. W tym dniu po ulicach Phnom Penh chodzili przeciwnicy polityczni Czerwonych Khmerów zgłaszając się z prośbą o schronienie do zagranicznych placówek dyplomatycznych i humanitarnych (w tym Czerwonego Krzyża). Nikt im nie udzielił pomocy skazując ich wraz z rodzinami na śmierć.

Cechą Czerwonych Khmerów była tajemniczość. Monika Warneńska rozmawiała z bratem Pol Pota Saloth Neapem. Rodzina Pol Pota również padła ofiarą represji: jego bratanek i drugi brat Saloth Chhnay zostali zamordowani, a cała rodzina zmuszona do pracy w kolektywie. Przez cały czas starali się ukrywać swoją prawdziwą tożsamość, bo rodzina Pol Pota była związana z dworem. M. Warneńska zapytała się jak do tego doszło, skoro Pol Pot był przywódcą Czerwonych Khmerów:

– Madame, ja nie miałem pojęcia, że Pol Pot to mój brat.
– Jak to?
– Mój brat nazywał się przecież Saloth Sar. Nie przyszło mi do głowy, że ma inne nazwisko. I że został premierem.
– Ale podobieństwo, fotografie?!
– Proszę pani, za Czerwonych Khmerów nie było gazet, filmów, telewizji. Nie znaliśmy twarzy przywódców i przedstawicieli najwyższych władz. Skąd mogłem wiedzieć, że Pol Pot i Saloth Sar to jedna i ta sama osoba?! Mój brat od dawna nie dawał znaku życia. Nie kontaktował się z nami, choć przecież w ojczyźnie miał kilkoro rodzeństwa. Wspomniałem przed chwilą, że najbliższy mu wiekiem Saloth Chhay, który zresztą niegdyś przez dłuższy czas współpracował z Sarem i był z nim blisko, nie przeżył exodusu. Najwidoczniej my wszyscy byliśmy Sarowi całkowicie obojętni.

Nikt nie próbował wprowadzić kultu jednostki, jak to było w ZSRR czy ChRL. Rządził anonimowy Angkar („Organizacja”), z Angkar Leu („Górną Organizacją”) na czele, kierowanej przez „Brata Numer Jeden” (Bong Ti muy) którym był  Pol Pot. Następnie był „Brat Numer Dwa’ itd.

Wszyscy mieli się bez namysłu poddać władzy wszechobecnego i wszystkowiedzącego Angkaru, który kazał zostawić cały majątek i opuścić dom: Ale dokąd mam iść towarzyszu żołnierzu? Po prostu idź towarzyszu. Organizacja cię poprowadzi. Zmuszano ludzi do porzucenia domów i rozpoczęcia marszu śmierci bez jedzenia i wody. Po drodze mordowano tych, których uznano za wrogów i tych którzy nie mieli siły dalej iść: Pomimo zmęczenia musisz podążać naprzód. Wszystkich zagoniono do pracy w komunach. Na początku mieszkańców miast, a potem wsi. (Claire Ly Powrót z piekła. Cztery lata w obozach Czerwonych Khmerów). Celem polityki komunistów było jakoby całkowite zrównanie w poziomie i sposobie życia wszystkich mieszkańców. W ten sposób wszyscy mieli żyć jak najubożsi mieszkańcy kraju, utrzymujący się z prymitywnego rolnictwa. Rezultatem było cofnięcie technologiczne Kambodży. Oczywiście budowa nowego świata była tylko pretekstem, okazją wyładowania agresji. Do tej pory zbrodnie komunistów na całym świecie nazywa się często „eksperymentem”. Twierdzi się, że socjaliści kochają ludzi i dla nich jakoby mordują.  Czerwoni Khmerzy tłumaczyli, że wysiedlili ludność miast dla ochrony przed bombardowaniami i dla walki z agentami CIA. Obecne źródła potwierdzają, że faktycznie ta akcja rozbiła siatkę wywiadowczą CIA w Kambodży. Ale to nie jest prawda, że komuniści zrobili to dla ochrony tych ludzi. Przeciwnie realizowali swój wcześniej ustalony program eksterminacji ludności miejskiej. Strach przed szpiegami był jakoby powodem zamknięcia granic i odrzucenia ofert pomocy humanitarnej (w tym z USA), chociaż bez niej krajowi zniszczonemu bombardowaniami groził głód. A może komuniści wiedzieli, że w ten sposób będą mogli ukryć swoje zbrodnie? A może miał rację Zhang Xianliang, że wszędzie, gdzie socjaliści zdobyli władzę specjalnie wywoływali głód, żeby w ten sposób ludność nie miała siły na opór? (Zupa z trawy. Dziennik z chińskiego gułagu.) Media przedstawiały rewolucję w Kambodży jako bezkrwawą. Bardzo się myliły. Członkowie tych komun odpowiadali za wszelkie niepowodzenia, kiedy np.  nie zebrano określonej przez władze ilości ryżu: Kolektyw decyduje. Jednostka ponosi odpowiedzialność.  Praca w komunie kończyła się zebraniem, na którym wszyscy publicznie wyznawali swoje błędy, podobnie jak mnisi buddyjscy. Ukrywanie czegokolwiek przed Angkarem było bezsensowne: Organizacja zna już twoje błędy i niedociągnięcia. Chce tylko sprawdzić czy jesteś uczciwy i umiesz się przyznać. W ten sposób szerzyło się donosicielstwo, a więźniowie zostali sterroryzowani.

Allan Bullock w pracy Hitler i Stalin. Żywoty równoległe przedstawił, że między nazizmem i komunizmem nie było wielu różnic. Czerwoni Khmerzy są kolejnym przykładem, że paradoksalnie nacjonalizm i socjalizm są ruchami najbardziej do siebie podobnymi ze wszystkich ideologii, co będzie tematem mojego kolejnego artykułu.

W grudniu 1978 roku w rezultacie starć przygranicznych wojska wietnamskie wkroczyły do Kampuczy. Ludność poparła Wietnamczyków mimo tradycyjnej wrogości między dwoma krajami. Pol Pot uciekł wraz z majątkiem państwowym na pogranicze z proamerykańską Tajlandią. Czerwoni Khmerzy kontynuowali walkę dzięki handlowi diamentami i drewnem, jak również dzięki wsparciu Chin, które przeprowadziły ekspedycję karną do Wietnamu, który wykazywał się zbyt dużą samodzielnością. Czerwonych Khmerów poparli też Amerykanie, bo chętnie widzieli kłótnie wśród komunistów. Dzięki temu to Demokratyczna Kampucza miała swe przedstawicielstwo w ONZ. Wojska wietnamskie pozostały w Kambodży do 1989 roku. Sytuacja się zmieniła, ale komuniści byli dalej chronieni przez obydwa mocarstwa, które obawiały się kompromitacji. W 1997 roku Pol Pot kazał zamordować swojego wieloletniego kompana Son Sena wraz z rodziną. Inni komuniści w obawie o swoje życie zatrzymali Pol Pota i chcieli oddać ONZ- etowi. Krótko potem Pol Pot zmarł.

Na Półwyspie Indochińskim zarówno obóz amerykański jak i komunistyczny wykazały się cynizmem i brutalnością. Problem Wietnamu był głośny na całym świecie. Wszędzie znaleźli się „obrońcy” mieszkających tam ludzi. Tak naprawdę nikt się tymi ludźmi nie interesował, a każdy chciał na tym konflikcie skorzystać. Zazdrosna i urażona potęgą USA Europa, która do niedawna prowadziła politykę kolonialną, poparła komunistów, chociaż formalnie była w obozie amerykańskim. W konsekwencji w Kambodży do władzy doszli Czerwoni Khmerze, a z komunistycznego Wietnamu do tej pory uciekają ludzi m. in. do Polski. Ale o tych problemach wkrótce…

Komentarze:

Karol Surdy ksur pisze:

Chciałbym tylko uzupełnić i wyjaśnić, że wojska amerykańskie wycofały się w marcu 1973. Potem USA wspierało Wietnam Płd. już tylko finansowo i wysyłało broń.