Poprawność polityczna przekroczyła granice absurdu

Przeczytałam wczoraj artykuł o tym jak władze Amsterdamu będą walczyć z nietolerancją wobec homoseksualistów, ale i cudzoziemców. Początkowo myślałam, że chyba źle widzę. Jednak wzrok mnie nie mylił. Otóż wspomniane władze zamierzają tych, którzy źle o homoseksualistach będą mówić, w jakiś sposób będą gejom uprzykrzać życie, wysyłać przymusowo do kontenerowego getta na granicy miasta… Do getta wygnane będą także mogły zostać całe rodziny, ale i … dzieci, które wykażą postawy antygejowskie. Takie zesłanie za ‚nieprawomyślne’ poglądy i postawy trwać będzie przynajmniej pół roku. W tym czasie osoby będą MUSIAŁY zmienić swoje poglądy. A „pomogą” im wrócić na „prawidłową” drogę pracownicy urzędów socjalnych.

–> http://m.onet.pl/wiadomosci/swiat,mv64t

A to wszystko w imię tolerancji, postępu, wolności słowa i demokracji oczywiście.

Nie napiszę jakie słowa cisnęły mi się na usta, gdy ten artykuł przeczytałam, bo musiałabym użyć bardzo niepoprawnych słów. Zastanawiam się skąd tacy ludzie się biorą, skąd im takie absurdalne, wręcz chore, pomysły przychodzą do ich urzędniczych głów?! Te tzw.oświecone elity europejskie już całkowicie straciły kontakt z rzeczywistością. Aż chce się powiedzieć, że to ci właśnie ludzie powinni być wysyłani na jakieś przymusowe leczenie.

Absurdalna poprawność polityczna przekroczyła już wszelkie granice. „Oświecona” lewica europejska straciła kontakt z rzeczywistością. Terroryzują większość społeczeństw pod hasłami wolności i tolerancji. Tylko, że ta tolerancja ma się ograniczać tylko do mniejszości seksualnych, muzłumanów i innych mniejszości. Nie obejmuje ona chrześcijan, którym chce się ograniczyć ich prawa. Nie słyszałam by lewica broniła prześladowanych chrześcijan, których tysiące są na świecie mordowani, prześladowani. By nie urazić muzłumanów, w różnych krajach europejskich zabrania się np.ustawienia choinki, wieszania ozdób świątecznych, noszenia krzyżyków na szyi. Nie mam nic przeciwko cudzoziemcom w Europie, ale jeśli przyjeżdżają oni do Europy, to powinni respektować prawo, tradycję i kulturę danego kraju, a tak nie jest w większości przypadków.Oczywiście dotyczy to w głównej mierze muzłumanów, którzy nie chcą się integrować z daną społecznością, nie szanują naszej (europejskiej) kultury, praw, naszych tradycji, a zaczynają gwałtownie narzucać swoje prawa, żądania, które stoją w sprzeczności z naszym porządkiem. Elity europejskie (lewicowe w większości) akceptują to, nie wiem czy ze strachu by nie zostać posądzonymi o jakąś ksenofobię czy rasizm, albo po prostu robią to z premedytacją, gdyż nadal nie mogą pojąć, że nasza cywilizacja oparta jest na chrześcijaństwie i prawach, które z tego wynikają (bez względu na to czy ktoś jest wierzący czy nie), i te elity właśnie ograniczają prawa swoich własnych obywateli na rzecz napływowej ludności, która nie chce zaakceptować zastanego porządku, a narzucić własny radykalny, który jest nie do pogodzenia z naszym kręgiem kulturowym. Już swego czasu Angela Merkel przyznała, że polityka multi-kulti nie sprawdziła się.

Prześladuje się chrześcijan, gdy odmawiają udziału w zabiegach aborcji, eutanazji, które są morderstwem; udzielaniu ślubów gejom i lesbijkom, bo po prostu nie pozwala im na to wyznawana religia. Ale oczywiście w imię tolerancji i swobody wyznawanej religii, ta wolność wyznania i tolerancja nie obejmuje chrześcijan. Choć ostatnio pojawiło się coś pozytywnego, a mianowicie wyrokiem Trybunału w Strasburgu stwierdzono, że pracownica linii lotniczych British Airways spotkała się z dyskryminacją, gdy zabroniono jej nosić krzyżyka w pracy ( http://rebelya.pl/post/3349/wyroki-trybunau-w-strasburgu-w-europie-mozna-no ).

Lewica potępia tych, którzy nie zgadzają się np. na budowanie kolejnych meczetów w różnych europejskich miastach, ale już ta sama lewica słowa nie powie, gdy chrześcijanie są prześladowani w krajach muzłumańskich za samo bycie chrześcijanami, za noszenie symboli religijnych, nie mówiąc już o tym, by wolno im było wybudować kościół. Nie słychać żadnych głosów oburzenia. Nie słychać ich głosów oburzenia wzywających do zaprzestania udzielania ślubów muzłumanom z niepełnoletnimi dziewczynkami, w wielu przypadkach są to po prost kilkuletnie dzieci. Nie wierzę, by w Europie, gdzie muzłumanów są miliony, by taki proceder nie miał miejsca. Przecież to jest jawna pedofilia!, zmuszanie dzieci do ślubów z dorosłymi mężczyznami. Czy lewica walczy o prawa tych dzieci?! Nie słyszałam. Natomiast pojawił się ostatnio w Holandii postulat, by zezwolić na eutanazję chorych dzieci…

Już nie tylnimi drzwiami, a całkiem otwarcie wprowadza się, a raczej przywraca, metody nazistowsko-komunistyczne, tylko, że inaczej się to nazywa: walka z nietolerancją, ulga w cierpieniu, prawo wyboru itd. itp.

To wszystko jest chore, nienormalne…

Legalizacja aborcji, legalizacja eutanazji, legalizacja tzw. „małżeństw” homoseksualnych, legalizacja adopcji dzieci przez gejów i lesbijki. Co następne? Legalizacja pedofilii? Takie głosy pewnego czasu pojawiły się w Holandii. Może później legalizacja nekrofilii, zoofilii, innych dewiacji; może ktoś wpadnie na pomysł by legalnym uczynić eutanazję tych co np.mają wielkie uszy, krzywe nosy, albo nie zgadzają się z postulatami oświeconych elit? Przekraczane są kolejne granice.

Tworzenie gett dla ludzi tylko dlatego, że nie zgadzają się na nachalną propagandę homoseksualizmu i akceptację dla „małżeństw” (nie ma czegoś takiego jak małżeństwo gejów czy lesbijek, bo małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny; co najwyżej homoseksualiści mogą tworzyć związki partnerskie, nieformalne) tychże osób, jest tym samym co robił w czasie wojny Hitler i Stalin i ich późniejsi naśladowcy w innych krajach.

Na szczęście chyba coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać, że coś zostało przekroczone, że nie można patrzeć,milczeć i nie reagować na to co lewica chce nam zafundować. W europejskich miastach ma miejsce coraz więcej marszy w obronie życia i tradycyjnej rodziny. W zeszłym tygodniu miał we Francji miejsce ogromny marsz przeciwko planom socjalistycznego rządu Hollanda, który chce zalegalizować „małżeństwa” homoseksualistów i adopcję dzieci przez nich. Chyba Francuzi, których państwo uważane jest za bardzo laickie, dostrzegli, że dalej nie mogą milczeć i akceptować tego co ich lewicowy rząd che zrobić. Ciekawe jest to, że w tym sprzeciwie przeciw homomałżeństwom i adopcji dzieci, i poparciu dla tradycyjnej rodziny, protestowało bardzo wielu homoseksualistów, który uważają, że małżeństwo jest zarezerwowane tylko dla kobiety i mężczyzny, a poza tym chodzi o bezpieczeństwo dzieci, które muszą mieć matkę i ojca. Myślę, że takich manifestacji będzie coraz więcej, bo normalni ludzie wiele mogą zaakceptować, ale są rzeczy, których po prostu nie da się akceptować i po prostu nie wolno dać na nie przyzwolenia, bo jeśli przekroczymy pewne granice, to czeka nas po prostu upadek, z którego się nie podniesiemy. Nie można dać przyzwolenia na rzeczy, które po prostu doprowadzą do upadku naszą cywilizację. Możemy się różnić w wielu kwestiach, ale jeśli zniszczymy fundamenty naszej cywilizacji, to co pozostanie?

Komentarze:

fra Nikolaus pisze:

Nie chciałbym polemizować z poszczególnymi opiniami i tezami, które zaprezentowałaś, pozwolę sobie jednak zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, powołujesz się na Onet, który z kolei powołuje się na Fakt, jest zatem uzasadnione wątpić, czy informacje te są wiarygodne. Po drugie – zgodnie z prawem Godwina – już na starcie przegrałaś dyskusję (gdybyś ktoś chciał takową z Tobą podjąć), stosując jako figurę retoryczną porównanie do Hitlera.
Pozdrawiam, frater Nikolaus.