Polska do sklejenia – skala 1:1

Jakiś czas temu w „Newsweeku” pojawił się tekst „Czy Polskę da się skleić?” Rafała Kalukina. Artykuł przywołuje opinie wielu znanych Polaków na temat tego, co trzeba zrobić, aby zbudować w Polsce poważną debatę publiczną, która mocno podupadła po katastrofie z 10 kwietnia.

Nie wiem czy Wy również zauważyliście, że od jakiegoś czasu nie istnieje w Polsce coś takiego jak polemika polityczna o debacie nie wspominając. Z jednej strony mamy polityków, którzy starają się zniżać każdy temat do parteru, z drugiej zaś totalna egzaltacja sprowadzająca każdy publiczny spór do wojny o Polskę (najlepiej w pozie Rejtana).
Czy istnieje punkt styku? Oczywiście – demokracja. Czyż nie ideą demokratyczną jest spieranie się i pluralizm ideowy? Owszem – problem pojawia się jednak wtedy, gdy zamiast rozmawiać (nawet używając ostrej retoryki) używa się środków masowego przekazu do niszczenia oponenta argumentami ad personam.

Zatem – czy Polskę trzeba sklejać? Od dawna nie jesteśmy monolitem (co demokracja uwypukla), mam jednak nadzieję, że nie utracimy tego, co w Polsce i Polakach najwznioślejsze – umiejętności wzniesienia się ponad podziałami ideowymi w chwilach szczególnego zagrożenia.

Czego sobie i nam wszystkim życzę…

b.

Komentarze:

TeoFil pisze:

Problem chyba nie ustroju tylko w społeczeństwie…

piotr pisze:

Polska jest „sklejona”. Dowodem jest na to że nie ma mowy do dojścia do władzy. Tej realnej. Wszystko jest powiązane układami, układzikami czyli mocną siecią połączonych struktur.
A co dobrego jest w demokracji, dlaczego większość ma decydować za mnie i sie nie liczyć z zdaniem. tylko szkoda że nie wynalezione jeszcze nic lepszego od demokracji

Jeśli chodzi o „debatę polityczną” to rzeczywiście w mediach publicznych i prywatnych jej nie widać (lub z drobnymi wyjątkami). Myślę, że nie trzeba sklejać Polski, debata jest tylko niestety w bardziej „niszowych” miejscach (np. salon24 i to również „wybiórczo”), ale raczej „skleić” media. Jeśli nie prywatne, to chociaż publiczne.

Bartek T. Czapka Bartek T. Czapka pisze:

Zgadzam się i tak naprawdę jest to mój główny zarzut do mediów, że „podpuszczają” poszczególnych polityków do rzucania w siebie inwektywami. Boję się, że dojdzie do takiej sytuacji, że rozsądni politycy nie będą w ogóle już dopuszczani do głosu.

b.