Teorie Wiktora Suworowa…

…w świetle obecnie dostępnych źródeł.

W roku 1985 Władimir Razgon (ps. Wiktor Suworow), były pracownik sowieckiego wywiadu GRU, przedstawił teorię, według której Wehrmacht atakując ZSRR w dniu 22 czerwca 1941 uprzedził agresję Armii Czerwonej o około 2 tygodnie. Twierdził, że właśnie dlatego w początkach wojny niemiecko- radzieckiej Niemcy posuwali się tak szybko chociaż Armia Czerwona była liczniejsza od niemieckiej. Swoje teorie opierał na źródłach, które jakoby widział, ale których nie raczył podać. Suworow sugerował również, że Armia Czerwona była zdecydowanie lepsza od niemieckiej, ale straciła najlepsze jednostki na początku wojny. Stalin miał kontrolować przez cały czas sytuację Niemiec i zachodnich aliantów. Ze źródeł, które są obecnie dostępne wynika, że Suworow nie tylko nie miał racji, ale popełniał błędy merytoryczne. Dlatego dziwią mnie ludzie, którzy traktują go jeszcze do tej pory poważnie.

Aczkolwiek ten artykuł jest skierowany do „suworowców” to dla osoby nie znające jego twórczości przedstawię krótkie streszczenie jego teorii. Suworow wysuwał trzy tezy: 1) Armia Czerwona była lepsza od niemieckiej. 2) Stalin planował atak w dniu 7.07.1941, ale Niemcy się zorientowali i zaczynając wojnę „na dwa fronty” zaatakowali ZSRR i zniszczyli armię inwazyjną. 3) Stalin przechytrzył całą Europę łącznie z Hitlerem. W latach 30tych ZSRR wydało wiele środków na zbrojenie. Szykowano się głównie do wojny ofensywnej. Dlatego budowano broń, która jakoby nadaje się idealnie do ataku, ale jest bezużyteczna w obronie. Należały do nich „czołgi autostradowe”, bombowce nurkujące czy jednostki powietrzno- desantowe, które zdaniem Suworowa miały okazać się zabójczą bronią. Społeczeństwo radzieckie przechodziło szkolenie wojskowe i Niemcy musieli walczyć z bohaterami- herosami. Te przygotowania były czynione w celu inwazji sowieckiej na Europę w sytuacji, kiedy ZSRR chciało uchodzić za kraj łaknący pokoju. W latach 30tych do władzy w Niemczech doszli naziści, którzy również mieli agresywne plany. Po podpisaniu traktatów niemiecko- radzieckich w sierpniu i wrześniu 1939 ZSRR miało poczekać aż Niemcy i nasi sojusznicy się wykrwawią, a następnie dokonać inwazji. W tym celu zniszczono umocnienia na granicy z Niemcami, budowano jakoby drogi prostopadle do linii przyszłego frontu (Niemcy grzęźli w błocie) i zaczęto lokować wojska blisko granicy itp. Tak pisał Suworow.

Z istniejących obecnie źródeł wynikają liczne braki Armii Czerwonej. W roku 1939 doszło do „wojny zimowej” z Finlandią. Ta wojna zakończyła się wprawdzie dla ZSRR zwycięstwem, ale Armia Czerwona poniosła wielokrotnie większe straty od pokonanego. Propaganda radziecka obarczała winą za to „zwycięstwo” (jakoby) znakomitą armię fińską i „żelbetonową” linię Mannerheima stworzone przez „anglofrancuskoniemickich” doradców i pieniądze wysyłane przez koalicje antysowiecką. Abstrahując od przewagi liczebnej (ok. 175 mln Sowietów i ok. 3.8 mln Finów), w teorii armia fińska była gorsza od sowieckiej. Przyczyną takiego rezultatu walk była nieudolność ACz i bohaterska postawa Finów. Linia Mannerheima (którą przed wojną Sowieci uważali za propagandę) była prymitywnym drewniano- ziemnym pasem umocnień. Zresztą Suworow nie jest łaskaw napisać, ze najbardziej ośmieszające klęski Armia Czerwona poniosła na odcinku, gdzie nie było linii Mannerheima. Fin Simo Hayha vel „Biała Śmierć” – najlepszy snajper w historii- strzelał z pistoletu bez celownika optycznego. Finowie używali masowo butelek z benzyną (nazwanych przez nich „koktajlami Mołotowa”), bo nie mieli wystarczająco broni przeciwpancernej. Po czystkach w armii niekompetentni oficerowie sowieccy nie umieli czytać map i się gubili, a Suworow rozpisuje się o labiryncie pułapek w Finlandii.
Po tej wojnie zdaniem Suworowa miano wprowadzić jakieś zmiany w armii. W rzeczywistości po wojnie zwołano komisję, która doszła do wniosku, że czerwonoarmiści byli słabsi „psychofizycznie”, tzn. byli drobniejsi, mieli niższe morale i gorszy stan zdrowia od Finów (gdzie ci herosi Suworowa?). W latach 1939- 1941 ACz przeprowadziła operacje w Polsce, Finlandii, krajach bałtyckich i Bukowinie (dwie ostatnie bez walk). We wszystkich wojsko sowieckie wyróżniło się kiepską organizacją i dowodzeniem. W czasie wojny z Niemcami zginęło ok. 30 mln Sowietów. Liczba ZSRR wynosiła w 1939 ok. 175 mln. Należy doliczyć 5.5 mln jeńców radzieckich i ok. 2.3 mln kalekich weteranów, którzy po wojnie zostali w większości zagazowani, bo ZSRR też posiadał komory gazowe. To były większe straty niż Polski w roku 1939 czy Francji albo Belgii w roku 1940. Nawet takie zwycięstwa jak Stalingrad albo Kursk kosztowały ZSRR więcej ofiar niż Niemcy. Podsumowując ACz była gorzej wyszkolona, wyposażona i zorganizowana od niemieckiej. „Czołg autostradowy” jest mitem, bo Niemcy nie mieli wówczas asfaltowych autostrad. Zresztą w 1941 ACz miała najwięcej czołgów typu T, a nie jakiś tam „autostradowych”. Podobnie z samolotami Sowieci mieli najwięcej myśliwców, a nie jakiś bombowców. Nie jest prawdą, że ZSRR straciło swoich superżołnierzy na początku wojny. Jednostka komandosów NKWD OSMOBAN pojawiła się dopiero pod Moskwą. Największe klęski w 1941 to kotły: kijowski, miński i smoleński (ten ostatni uważa się w tych warunkach za sukces ACz). I wcale nie było „milionów” spadochroniarzy, którzy zresztą w czasie II WŚ wykazali swoją nieskuteczność na Krecie i podczas operacji „Market- Garden”. Odnośnie tego, ze Hitler się zorientował, że ACz planuje inwazję i dlatego musiał zacząć wojna na „dwa fronty” to nieprawda. Kraje zachodnie chciały doprowadzić do wojny niem- radzi. i im się to udało. Dlatego pobłażali Hitlerowi, podpisali „pakt reński” i nie udzielili Polsce, Austrii i Czechosłowacji pomocy. Ta polityka była prowadzona do końca wojny. Przecież front zachodni utworzono dopiero w 1944. Zachód zrobił to specjalnie, żeby ZSRR się wykrwawiło. Dlatego Hitler rozpoczynając „Barbarosse” nie otwierał drugiego frontu, bo pierwszy nie istniał. W związku z tym wszelkie opinie opierające się na dogmacie, że Hitler zaczął wojnę na drugim froncie są błędne, a do nich należy teoria Suworowa. Podobnie jak wmawianie Hitlerowi jakiś chorób psychicznych. Działania zbrojne w Afryce i we Włoszech miały znaczenie podrzędne. Przecież w „Barbarossie” brało udział ok 200 dywizji, a do Afryki Niemcy wysłali Afrika Korps. O tym, że droga z Włoch do Niemiec jest trudna przekonali się Polacy na Monte Cassino- alianci musieliby przecież przejść przez Alpy. Stalin żądał rozpoczęcia działań w Normandii od początku sojuszu z zachodem i wobec zdecydowanej postawy Stalina rozpoczęto działania na południu, które miały jakiś wpływ na wojnę, ale w porównaniu z frontem wschodnim to były tylko epizody. Hitler podkreślał, że Niemcy wygrają wojnę, bo ZSRR, W. Brytania i USA nie będą umiały współpracować i z tym ostatnim stwierdzeniem miał rację. USA wolały wysyłać zaopatrzenie, dzięki czemu rozwiązały problem dużego bezrobocia i poświęcać zasoby na budowę bomby atomowej, bez której i tak wygraliby wojnę. Po rozbiciu ACz i zajęciu europejskiej części Rosji, Stalin musiałby prosić o pokój. Zresztą chciał prosić o niego już w czerwcu/lipcu 1941 roku. Sama Ukraina dostarczała 40% zboża i 70% węgla kamiennego, a Kaukaz 90% ropy naftowej. Polecam książkę M. Turlejskiej „Prawdy i fikcje”.

Nie ulega obecnie wątpliwości, że w 1941 Stalin nie szykował żadnej inwazji. ZSRR nie było na to gotowe. Faktem jest, że są w archiwach plany ataku na Niemcy. Według jednego działania zbrojne miano rozpocząć 16 czerwca 1941. W czerwcu 1941 roku ACz była w trakcie mobilizacji, ale od roku 1939 ZSRR mobilizowało swoje wojsko wielokrotnie. Wiadomo obecnie, że w razie ataku niemieckiego planowano wycofanie jednostek ACz za Wołgę, co czyniono w 1941, ale Niemcy byli bardzo szybcy.

Stalin nie liczył na to, że Niemcy oszczędzą ZSRR. Stalin słusznie przewidział, że państwa angielsko- francuskie oddadzą Polskę Niemcom. Podobnie jak Polacy wierzył, że Francja powstrzyma Niemcy. Te pomysły o próbie doprowadzenia do wykrwawienia Europy są nieprawdziwe. Stalina naprawdę atak Niemiec zaskoczył. Dlatego to Stalin został oszukany, ponieważ ZSRR poniosło większe straty od USA, Niemiec, Francji i W. Brytanii razem wziętych.

Ten artykuł ma na celu zainteresowanie tematem, a nie przekonanie zwolenników Suworowa, że jego liczące prawie 30 lat teorie są błędne. Dlatego przedstawiłem problem pobieżnie. Autor popełnia częsty błąd ponieważ postawił dogmat i dostosowywał do niego dowody, a tajemnicze źródła, które jakoby oglądał kilka lat wcześniej nie zostały odnalezione. Kwestia Suworowa jest nauczką, że pogląd może jednocześnie wydawać się logicznym i być błędnym.

Komentarze:

Karol Surdy ksur pisze:

Następny znawca jednej książki. Gdzie był ten „drugi front” do 1944? Alianci nie mogli wcześniej wylądować w Normandii. Nie ma źródła potwierdzającego że Stalin chciał rozpocząć wojnę w 1941.

Thome pisze:

z całym szacunkiem, ale ten artykuł to dość marna krytyka Suworowa. Punktowanie, że nie podał źródeł, jest nieprawdą (wystarczy go poczytać). Kolejne słowa to takie gładkie banały („Stalin nie był gotowy”, choc dziwnym trafem…..miał plany inwazji w 1941 roku, ot, prorok No i tekst masakryczno-naiwny: „Przecież front zachodni utworzono dopiero w 1944. Zachód zrobił to specjalnie, żeby ZSRR się wykrwawiło.” Nalezy autorowi przypomnieć, kiedy i w jakich okolicznościach do wojny w Europie przystąpiły USA (7 XII 1941r. Pearl Harbour!!!!), które gros sił skierowały na PACYFIK. Ani Anglia ani żaden inny kraj Imperium NIE BYŁY w stanie podjąć próby inwazji na Europę aż do 1943-44 roku…………błagam ;)

Karol Surdy KSur pisze:

1. Straty ACz i nakład ZSRR w wojnie zimowej są do tej pory nieznane. Dlatego te liczby nam nic nie mówią. Sowieci i Amerykanie tez przecież walczyli w „ekstremalnych warunkach”. Zimą Karelia idealnie nadawała sie do ataku, bo bagna i jeziora były zamarznięte. Poza tym Afgańczycy i Vietcong mogli liczyć na pomoc, a Finlandia została całkowicie odcięta od świata. Wojna zimowa była konfliktem o pewną korektę granic, a Wietnam i Afganistan o niepodleglość tych krajów. Np. Mannerheim uważał przed wybuchem wojny, że Finowie powinni przyjać żądania sow, bo kilka bezludnych wysepek i skrawki kraju w zamian za inne obszary nie są warte wojny z ZSRR. Dlatego Finowie nie stawiali takiego oporu jak te dwa kraje. Zresztą ACz nie zajeła całej Finlandii, bo Finowie poprosili o pokój. Amerykanie wygrali wszystkie bitwy tej wojny i z tego, co wiem ponieśli straty 5- krotnie mniejsze. Ale to nie ma większego znaczenia. Gdyby nie presja polityczna to USA mogłyby zająć całe Indochiny w kilka tygodni i wojna wietnamska by sie skończyła. Vietcong prowadził wojnę partyzancką. Amerykanie wielokrotnie probowali rozwiązać losy wojny w jednej bitwie. Jednak zawsze, kiedy Vietcong zaczął przegrywać rozpoczął odwrót na tereny Lasou i Kambodży, gdzie Amerykanie nie mogli wkroczyć. Nie rozumiem sensu poruszania tych kwestii. To i tak obszerny problem. Przecież mnie tylko chodziło o to, że Finlandia była w 1939 krajem bardzo slabym, wbrew temu co pisał Suworow. I z tym się zgadzamy skoro ta wojna została porównana do Wietnamu.

2. Albo jesteśmy calkowicie niekompetentni i naiwni, dlatego popełniamy błąd.

3. Najpotężniejszą armia świata była armia niemiecka, bo była najlepiej wyszkolona, wyposażona i zorganizowana.

4. Tak, powinna. W ideologii nazistowskiej Żyd był synonimem komunisty. Najpierw miano zajać ZSRR. Ale na drodze stała Polska.

5. su 2

6. Mnie chodzi o wszystkie poczynania ACz w latach 1939- 1941.

7. Ale pisalem, że czerwonoarmisci mieli problemy zdrowotne i byli nieprzeszkoleni. W wojsku żołnierze zamiast sie szkolić pomagali w pracach rolnych czy budowlanych. Poza tym superzołnierz nie wpada w panikę kiedy widzi przeciwnika.

8. Ale to byla opinia Stalina

Emil Nowakowski pisze:

1. Jeziora co prawda zamarzały, ale ponieważ pokryte były grubą warstwą śniegu, to warstwa lodu była stosunkowo cienka (półtora metrowe warstwy śniegu pełniły rolę izolatora termicznego) czołgi się na takim terenie zapadały. Ciężki sprzęt był tam praktycznie bezużyteczny. Twierdzenie że „Finowie nie stawiali nadmiernego oporu” jest już naciąganiem, wbrew faktom argumentacji pod z góry przyjętą tezę. Suworow nie pisał że Finlandia w 39 roku była krajem silnym, ale że Armia Czerwona w wojnie zimowej zmuszona była do walki w ekstremalnie trudnych warunkach. Podobnie zmuszona była do walki w ekstremalnie trudnych warunkach armia amerykańska w Wietnamie i armia sowiecka w Afganistanie. Twierdzę że przyczyną niepowodzeń zarówno sowieckich jak i amerykańskich był fakt prowadzenia działań wojennych w warunkach konfliktu asymetrycznego.

2. „Stalin ma wszelkie powody, by gloryfikować – jak gwiazdy ekranu swoich marszałków, którzy wykazali doprawdy wybitne umiejętności wojskowe”. Joseph Goebbels – 15 marca 1945 r.

3. Najgorszy czołg niemiecki w VI 1941 to Panzer I – moc silnika 57 KM, 5,4 tony, nacisk 10,5 KM/t, prędkość 37 km/h , brak armaty (2 km – y)

Najlepszy czołg niemiecki w VI 41 to Panzer IV – moc silnika 300 KM, masa 25 ton, nacisk 12 KM/t, prędkość 38 km/h, armata 75 mm

Najgorszy czołg sowiecki w VI 41 to BT – 2 – silnik 300 KM, masa 11,3 t, nacisk 35,4 KM/t, prędkość 72 km/h, armata 45 mm

Najlepszy czołg sowiecki w VI 41 to T – 34 – sinik 500 km, masa 26,5 t, nacik 18,9 Km/t, prędkość 53 km/h, armata 76 mm

Ponadto w VI 41 jako jedyne państwo świata sowieci mają czołg ciężki – KW

5. Pe – 8

6. A Chałchyn – Goł ?

7. Jak to możliwe że banda nieudaczników kierowana przez debili zdobyła Berlin ?

8. Sukinkot, nic mi nie wspominał na ten temat :)

Karol Surdy Ksur pisze:

1. Nigdzie nie napisałem że Finowie nie stawiali zacieklego oporu. Czy czołgi mogą przejechać po lodzie to zależy od tempertury. ACz obeszla Wyborg po Zatoce Fińskiej! Amerykanie i Swoieci przegrali z przyczyn politycznych. ZSRR borykały się z kryzysem a w USA wybuchła afera Watergate. Gdyby Amerykanie mogliby zajać całe Indochiny wojna trwałaby kilka tygodni, a Sowieci nie chcieli się kreować na agresorów.
2. To jest opinia Goebbelsa który podobnie jak Stalin nigdy nie był w wojsku.
3. Nie istnieje coś takiego jak czołg lepszy czy gorszy. Na mokradłach czołgi ciężkie były bezużyteczne. Francuzi mieli czołgi cięzkie. Te parametry są zdradliwe. Czołgi francuskie dużo paliły a niem. miały większą szybkość wyrzutu pocisku i ich siła ognia była wieksza. BT został zaprojektowany jako czołg rozpoznawczy a nie szosowy i okazał się niewypałem.
5. Suchoj- Iwanow
6. Nad Chałchyn- gołem Japończycy poniesli takie same straty co Sowieci. Nie „dostali lania”
7. Dzięki nieograniczonemu dostepowi do surowców głównie ropy naftowej i pomocy z USA.
8. Nie argumenty tylko źródła. Sowieci szykowali wojne obronną na 1942.

Godwin pisze:

W kraju,w ktf3rym wszyscy co ponnwii… tracą ochotę do życia …taki Suworow, pomimo sovieckiego kaesa nawet się nie przeziębi…zastanawiające Kiedy pojechał do Moskowii?Pozdrawiam,

Emil Nowakowski pisze:

1 W okresie wojny Wietnamskiej Amerykanie stracili 10 000 statków powietrznych (1000 w DRW, 3750 w Wietnamie pd, Laosie, Kambodży, a do tego 5 tys, helikopterów. Wojna kosztowała USA 140 mld $, Tylko w latach 1965 – 68 amerykanie stracili 950 samolotów wartości 6 mld $, B- 52 zrzuciły na Wietnam 5,8 mln ton bomb lotniczych. Jeśli idzie o koszty materialne wojna Wietnamska kosztowała US Army wielokrotnie więcej niż wojna zimowa kosztowała Stalina. W ilości materiałów pędnych US Army miała nad przeciwnikiem przewagę 13:1. Fakt, zginęło w wojnie 39/40 roku wielu czerwonoarmistów (w Wietnamie amerykanie stracili 3-krotnie mniej żołnierzy niż przeciwnik), ale kiedy zapytano Stalina co należy przede wszystkim chronić broń, czy ludzi ? Ten odparł ” a co łatwiej zrobić ?”. I jeszcze jedno Sowiety wojnę z Finlandia wygrały (w 3 miesiące). W ekstremalnych warunkach dla działań ofensywnych. Nakłady amerykańskie na wojnę Wietnamską były bez porównania większe niż nakłady sowieckie na wojnę fińską. Jak twierdzę odpowiedzi na pytanie o przyczyny trudności prowadzenia wojny w Wietnamie, Finlandii, Afganistanie (teoretycznie w Szwajcarii) należy szukać w założeniach koncepcji prowadzenia wojny w ramach konfliktu asymetrycznego.

2. Tutaj widzę że doszliśmy do porozumienia. A CZ nie była gotowa do jakiegokolwiek działania. Dlaczego ? Bo była w trakcie koncentracji swoich sił nad niemiecką granicą. Rzecz o fundamentalnym znaczeniu : albo szykujemy się do obrony i nie ustawiamy wojsk na samej granicy, albo szykujemy się do ofensywy i wtedy ustawiamy wojska blisko granicy.

3. A więc A CZ była najpotężniejszą armią świata, która w zasadzie samodzielnie, pomimo niekorzystnych warunków rozpoczęcia wojny pokonała „niepokonana armię Hitlera”.

4. Jeżeli przyjmiemy, że rzeczywiście jest tak jak Pan pisze, to nasuwa się nam jeden prosty wniosek – w roku 39 Polska powinna była podpisać pakt z Hitlerem i wspólnie (przy błogosławieństwie anglo – francuskim ) ruszyć na Wschód ….. jest tylko jeden drobny szkopuł, Hitler uważał że przed inwazją „nach Osten” musi się wpierw rozprawić z Francją.

5 Pe – 8 ?

6 Przykładowo struktura organizacyjna sowieckich wojsk pancernych w roku 41 była inna niż w roku 39. Fakt błędy popełniano w roku 39, ale trudno wyciągać wnioski na temat stosunku sił, jakości armii polskiej i sowieckiej na podstawie taktycznych sukcesów naszych wojsk. To tak jakby wyciągać wnioski na temat stosunku sił polska – niemcy w 39 roku na podstawie tylko kilku epizodów : Mokra, Wizna, Westerplatte.

7 Prawdę mówiąc bez zaopatrzenia, amunicji etc i z „superżołnierza” niewielki pożytek.

8. Rzecz w tym, że plan inwazji na rok 1942 to również teoria. Jakie argumenty za nią stoją ? (Oprócz przebiegu sowieckiego resursu czołgowego – ten argument, rozumiem że się zgodzimy – został obalony).

Karol Surdy KSur pisze:

1. Było wiele różnic miedzy wojną zimową a Afganistanem i Wietnamem. Przede wszystkim agresorzy ponieśli mniejsze straty od obrońców. Amerykanie bodajże 5- krotnie mniejsze. Oba mocarstwa z przyczyn politycznych wysłały mniejsze siły niż mogły. W przypadku ZSRR jego agresja na Afganistan obaliła obraz protektora byłych państw kolonialnych. Problem Wietnamu opisalem w innym miejscu. Przede wszystkim Amerykanie nie mogli zająć Laosu i Kambodży, które odgrywały dużą rolę w tej wojnie. Oba państwa liczyły, że wygrają tak łatwo, jak ZSRR na Węgrzech w 1956, czy Amerykanie w Panamie czy w Iraku. Jednak napotkali na zawzięty opór i to był ich błąd, że jak napisał Sun Tzu nie „poznali wroga”. Nie chcieli i nie mogli się bardziej angażować. Ale obydwie armie nie ponosiły takich porażek jak ACz w Finlandii. Pan nie zna historii tych wojen. Podobnie jak Mongolia- ACz poniosła podobne straty jak Japończycy. To było „pyrrusowe zwycięstwo”. Poza tym Sowieci byli lepiej uzbrojeni. Suworow tutaj też prowadzi propagandę probrytyjską (bo to był jego nowy pryncypał) przewartościowując możliwości Japończyków.
2. ACz nie były gotowa do jakiegokolwiek działania.
3. Nawet po lądowaniu aliantów w Normandii Niemcy wysyłali jednostki z zachodu i południa na wschód. Właśnie chodzi o to, że na zachodzie było mało sił niemieckich przez cały okres wojny. Przecież Pańskie stwierdzenie, że Brytyjczycy „błagali” Stalina w 1941 jest potwierdzeniem, że chcięli doprowdzić do wojny niem.- sow. Niemcy i Kambodża to kolejne przykłady, że bombardowania są mało skuteczne, szczególnie jeśli kraj bombardowany jest do nich dobrze przygotowany, a tak było z Niemcami. 2 mln ton ma dużo? Proszę przeczytać o bombardowaniu Kambodży w latach 1969- 1973. To jest kraj wielkości większego landu niemieckiego. Na froncie wschodnim zginęło 80 % żołnierzy niemieckich. Bitwy stalingradzka i kurska rozgrywały się na obszarze większym niż Polska! Poza tym gdyby błoto nie zatrzymało Niemców w listopadzie 1941, to pewnie ACz zostałaby rozbita do końca roku. Stąd nie rozumiem stwierdzenia, że Niemcy byli do tego zmuszeni.
4. Ta koncepcja nie jest „oryginalna”. Takie oskarżenia wysuwał jeszcze Stalin i potem przejęła ją historiografia sowiecka. I ja się pod tym podpisuję. Pisał o niej też polski dyplomata Wysocki w swoich wspomnieniach „Tajemnice dyplomatycznego sejfu” i wielu ówczesnych polityków. Była to koncepcja br. premiera Loyda Goerge’a, powstała zaraz po I WŚ. W ten sposób Brytyjczycy chcięli rozwiązać problem bolszewizmu i rodzącego się w Niemczech nazizmu. Najlepszym dowodem na nią jest fakt, że nasi sojusznicy nie udzielili Polsce pomocy w 1939 roku. A odnośnie kapitulacji Francji to właśnie mały zapał jaki w tej wojnie wykazali Francuzi. Stało się tak z powodu Polaków, ktorzy byli na tyle wredni, że zamiast poprosić o pokój, co zwolniłoby zachód z podpisanych wcześniej traktatów, kontynuowali walkę do 1945 roku. Po Monachium Francja i Anglia chciały zachować twarze. W ten sposób do wojny zostali wciągnięci trochę przez przypadek. Poza tym do 1940 Niemcy byli trochę lekceważeni.
5. ACz właśnie nie posiadała takiego samolotu o którym pisze Suworow.
6. Właśnie późniejsza ACz była lepsza od tej z roku 1941- było odwrotnie. Ale proszę spojrzeć na mapę ZSRR gdzie rozgrywały sie największe bitwy w roku 1941: setki kilometrów od granicy. Żołnierze sowieccy na widok Niemców uciekali albo oddawali sie w niewolę. To sie zmieniło dopiero w 1942 kiedy Stalin wprowadził drakońskie prawo wojenne. Za to sie krytykuje Stalina, ale po tym ACz zaczęła odnosić sukcesy. ACz nie miała superżołnierzy, o których pisze Suworow. W 1941 ACz to też „pospolite ruszenie”. Przekonali sie o tym Polacy w 1939, kiedy mimo braku wsparcia lotnictwa i sprzętu cieżkiego odnosili całkiem spore sukcesy militarne. Niech „suworowcy” zapoznają się z historią agresji z 17 września. A „oddziały syberyjskie” to niewielka siła bo Syberia była słabo zaludniona.
7. Montefiore „Stalin. Dwór czerwonego cara”. Takie były plany, Zostalem trochę źle zrozumiany. Stalin wydawał sprzeczne rozkazy i często zmieniał zdanie. Nie było jednego kanonu postępowania. Zaraz po ataku Stalin kazal sie właśnie wycofywać, żeby nie drażnić Niemców. Sądził, że to nieporozumienie, albo prowokacja generałów niem. W końcu ZSRR wkroczył do Finlandii po prowokacji. To wycofywanie zakończyło się bezładną ucieczką „superżołnierzy”. Dlatego starano sie żołnierzy zatrzymać. Stalin chciał poczekać na atak niemiecki i zastosować taktykę Kutuzowa. A do 1940 liczył na Francję
8. „Teoria Suworowa” to kilka teorii. Napisałem o tym. Bez Suworowa wiedziano, że ZSRR to państwo agresywne. wystarczy zajrzeć do dzieł Lenina. Politycy zachodni dobrze rozumieli czym jest komunizm i nazizm- tym samym. Tylko teraz państwa zachodnie ukrywają to zasłaniając się naiwnością. Wielu agentów GRU i KGB uciekało na zachód. Nie jest prawdą, że dzięki Suworowowi dowiedziano się tam o GRU. Nie byl on też pierwszym uciekinierem stamtąd. Z tego co wiem, to ci uciekinierzy byli na tyle cwani, że wywozili jakieś papiery albo inne cenne dla zachodnich wywiadów pamiątki. Polecam „Archiwum Mitrochina” czy „KGB” Chrstophera i Gordijewskiego. Podejrzewam, że Suworow nic ze soba nie zabrał w czasie ucieczki. Dlatego musiał się wkupić w łaski Brytyjczyków w inny sposób: przedstawiając koncepcję będącą wodą na młyn anglosaskiej propagandy, opierającej się na legendzie choroby Hitlera i „drugiego frontu”. W zasadzie jedyne dowody, jakie Suworow przedstawił, to dwuznaczna wypowiedź Stalina do kadetów. Poza tym ta jego koncepcja to zwykłe argumentum ex silentia. A po 1989 wyszło na jaw, że Suworow po wiele wymyślił. Stalin panicznie bał się Niemcow, ale wiedział, że ZSRR zostanie zaatakowane. Miał nadzieję, że nastąpi to w 1942.

Emil Nowakowski pisze:

1. Czy jakakolwiek armia świata prowadziła działania ofensywne w takich warunkach jak A CZ w kampanii fińskiej ? Poza wszystkim czy wojna w Wietnamie była dowodem słabości US Army ? Potęgi Vietcongu ? Czy wojna afgańska jest dowodem słabości sowieckiej armii lat 80-tych ? Skoro tak to czego żeśmy się obawiali zadając sobie wówczas pytanie: „wejdą nie wejdą ? „. Czy słyszał Pan być może kiedyś o pojęciu konfliktu asymetrycznego ? Skoro ACZ w 39 była tak słaba to kto sprał Japończyków nad Chałchyn – Gołem w 39 roku?

2. Wg Suworowa właśnie dlatego w VI 1941 r wojska sowieckie skoncentrowane na granicy nie były wyposażone w amunicję, paliwo etc, że były dopiero w trakcie przygotowań do uderzenia.

3. Stwierdzenie, że rozpoczęcie przez Hitlera wojny w 1941 roku nie było otwarciem drugiego frontu, bo pierwszy nie istniał to jest pewne uproszczenie. Wojna się toczyła, niemałą część niemieckich zasobów pochłaniały działania na Zachodzie. Poza wszystkim dla Pana zrzucenie na państwo wielkości Niemiec niemal 2 mln ton bomb lotniczych to mało ?

4. Pomysł z przebiegłą postawą państw Zachodu, które starały się doprowadzić do wojny sow – niem jest dość oryginalny. Dla Francji ta przebiegła polityka skończyła się okupacją, zaś Anglia omal nie ogłosiła kapitulacji przed Hitlerem. Rzecz w tym, że w 41 roku Brytyjczycy byli w tak dramatycznej sytuacji, że niemal błagali Stalina o to, aby uderzył na Hitlera i o tym Suworow pisze.

5. Nie bardzo rozumiem ten podział na myśliwce i bombowce. (A CZ miała mało bombowców więc nie była przygotowana do wojny ofensywnej ? ) Suworow właśnie fakt rezygnacji z rozbudowy floty TB – 7 traktuje jako argument na rzecz ofensywnych planów Stalina. Stalin potrzebował albo floty bombowców, po to aby odstraszyć przeciwnika, aby w razie czego móc niszczyć jego ekonomiczny potencjał, albo też potrzebował małego, taniego w produkcji a więc licznie produkowanego samolotu, w celu przeprowadzenia operacji precyzyjnego, nagłego ataku z zaskoczenia na lotniska wroga. Po co niszczyć potencjał gospodarczy państwa, które za chwilę się przejmie ?

6. O tym że Stalin ściągnął do obrony Moskwy dywizje syberyjskie Suworow pisze. Podkreśla, że cechował je wysoki poziom wartości bojowej. Rozumiem, że zgodzi się Pan jednak co do tego, że pospolite ruszenie i azjatyckie dzikusy, które sowieci mobilizowali w późniejszych etapach wojny nie przedstawiali wyższego poziomu bojowego niż kadrowa armia z VI 41 roku ?

7. „Wia­domo obecnie, że w razie ataku nie­miec­kiego pla­no­wano wy­co­fanie jed­no­stek ACz za Wołgę, co czy­niono w 1941, ale Niemcy byli bardzo szybcy”. – To zupełnie nowy pogląd. Do tej pory zdaje się, że wszyscy byli zgodni co do tego, że Stalin zabronił wycofywać wojska na wschód, ba A CZ miała atakować niemieckie wojska ( co przyniosło opłakane rezultaty – zresztą Suworow to też opisuje).

8 Rozumiem, że sama koncepcja sowieckiej inwazji na Europę nie jest kwestionowana, wątpliwości dotyczą terminu ? Tutaj Suworow przedstawia teorię 7 lipca 41 . Stawia ją na odstawie analizy wydarzeń. Można przyjąć jedynie, że teoria jest mniej lub bardziej prawdopodobna.

Karol Surdy KSur pisze:

I właśnie na Warszawskim się dowiedziałem, że Suworow plecie bzdury.

viktor pisze:

„Wła­dimir Ra­zgon (ps. Wiktor Su­worow), ” – Władimir Bogdanowicz Rezun.
„Swoje teorie opierał na źró­dłach, które ja­koby wi­dział, ale któ­rych nie ra­czył podać” – żeby kogoś krytykować należy najpierw przeczytać co napisał. Suworow nigdy nie napisał, że widział czy znalazł taki dokument. Jego bibligrafia jest zawsze obszerna i dokładna. A teoria jest nazwana teorią, bo powstała na podstawie analizy wypadków, analizy sytuacji polityczno-militarnej (stan wojska, jego rozbudowa, lokalizacja itd.) Jak wytłumaczyć gotowe do działania jednostki, sciąganie zasiek, mobilizjaca armii na granicy, przewiezienie amunicji i mataeriałów pędnych pod samą granice. Jeśli Stalin by sie bał, to podstawą byłoby budowanie lini umocnień oraz wyposażanie się w broń defensywną a nie ofensywną (25 tys czołgów w 1941 w ACZ, to wiecej niz suma czołgów we wszystkich innych armiach na świecie, i nie były przestarzałe – Niemcy mieli tankietki PZI i lekkie czołgi PZ II. PZ III mieli 450 szt – dla porównani T34/76 i KW1 po stronie radzieckiej było ponad 1500. Do tego wojska powietrzno -desantowe (bardzo potrzebne w wojnie obronnej?) i drugi rzut strategiczny w postaci wojsk NKWD (zrobią czystkę na „wyzwolonych terenach Europy Środkowej i Zachodniej). Teoria Suworowa jest rozwijana przez innych – proponuję choćby poczytać książki Marka Sołonina.
A jakos Pańskiego „artykułu” jest tak żenująca, ze wstydził bym pisac nazwę uczelni, która wypuściła takiego absolwenta…
Pozdrawiam

Karol Surdy KSur pisze:

Ja skończyłem Warszawski i bardzo się przejmuję twoją opinią na temat mojej osoby. Razgon, Rezun, Riezun. Wiadomo o kogo chodzi. Sołonin jest przecież krytykiem Suworowa i nie wiem czemu ma służyć to kłamstwo. Nie mam za bardzo ochoty dyskutować z kimś kto poza powtarzaniem błędów merytorycznych Suworowa i zwykłym chamstwem nie potrafi podać argumentów. Masz rację, że ten artykuł ma wady, bo jest to problem wymagający napisania całej książki. Napisałem go po to, żeby ktoś po przeczytaniu Suworowa sięgnął do innych książek, a najlepiej źródeł. „Suworowcy” są z reguły bardzo agresywni i są specjalistami od jednej ksiąski. Przede wszystkim ta taktyka którą bezmyślnie przepisujesz po Suworowie, że czołgi są jakoby typową bronią ofensywną to jest „wojna pozycyjna” stosowana w czasie I WŚ, ale nie II. Proszę sięgnąć do P. Łuknickiego „Leningrad walczy” gdzie napisał” „czołgi w obronie mogą znaleźć świetne zastosowanie..” (Tom. 1 s. 152). Na 1500 stronach opisuje niejednokrotnie przykłady wykorzystania czołgów w obronie. Podobnie wspomnienia niem. żołnierza Helmuta Novaka, czy publikacja źródeł Piekałkiewicz „Stalingrad. Anatomia bitwy”. Rees „Hitler i Stalin. Wojna stulecia” Merridale „Wojna Iwana” itd. itd. Na tym polegał Blitzkrieg, że wojsko nie stało w jednym miejscu, tylko miało być mobilne. Podobną taktykę przed wojną opracowali de Gaulle i Tuchaczewski. Odnośnie spadochroniarzy to w „Armii Stalina” Grzelaka znajdziesz tabelę jednostek ACz w 1941. Nie znajdziesz tam ani jednej jednostki spadochronowej! Zresztą te wojska też były wykorzystywane do wojny obronnej. Duża liczba wojska sow. na granicy wynikała z tego, że Sowieci budowali nowe linie umocnień bardziej na zachód a te wojska były tam przetrzymywane tymczasowo. Suworow nie raczył napisać, że nie było tam ani amunicji, ani paliwa, ani lotnisk. Dlatego ta armia nie była gotowa do działania, jak piszesz. NKWD miało wszędzie w ZSRR swoich funkcjonariuszy. Ale musisz sam lepiej poznać problem bo jak napisałem to temat bardzo obszerny. Polecam jeszcze książkę D. Murphy (podejrzewanego swojego czasu o pracę dla KGB) „Co wiedział Stalin” gdzie słusznie zaakcentował, że Suworow jest dlatego traktowany poważnie, bo dla komunistów uprawia kult Stalina, a dla antykomunistów ujawnia hipokryzję i agresywny charakter Sowietów. Tylko najłatwiej przeczytać jedną książkę, obejrzeć kilka filmików i obrażać każdego, kto (jak ja) niechcący daje powody do wzbudzenia przekonania, że jednak się na czymś nie zna.

Medis pisze:

Sam Pan sobie przeczy „czołgi w obronie mogą zna­leźć świetne za­sto­so­wanie ” czyli glownym ich zadaniem jest cos innego niz obrona .Ciekawe co, moze atak?! ” Czołg jest zasadniczym środkiem prowadzenia walki lądowej, zwłaszcza natarcia.” koniec cytatu i koniec przekomarzan.Natomiast nie bardzo rozumiem dlaczego czolgi mialy by sobie nie radzic na autostradach z betonowych plyt

Karol Surdy ksur pisze:

Już to wyjaśniłem „Roninowi”

Karol Surdy ksur pisze:

w czym sobie przeczę? podalem cytat ktory powtwierdza, że czołgi były używane w czasie II WŚ zarowno w obronie jak i w ataku.

rebot pisze:

Czemu pan Karol nie pisze o Starachowicach, tylko jak nie o związku młodzieży wiejskiej to o jakimś Suworowie? Nie chce mi się czytać….

Karol Surdy Karol Surdy pisze:

Dla mnie te zagadnienia są bardzo ciekawe.

Dawid Kołda Dawid Kołda pisze:

„Ze źródeł, które są obecnie do­stępne wy­nika, że Su­worow nie tylko nie miał racji, ale po­peł­niał błędy me­ry­to­ryczne. Dla­tego dziwią mnie lu­dzie, którzy trak­tują go jeszcze do tej pory poważnie.”

To śliczne, gdy autor odsłania się na samym początku.

Tego fragmentu za cholerę nie rozumiem:
>>„Czołg au­to­stra­dowy” jest mitem, bo Niemcy nie mieli wów­czas as­fal­to­wych au­to­strad.”. <<

Przecież Niemcy w tym czasie mieli wiele tysięcy kilometrów autostrad!

Karol Surdy Karol Surdy pisze:

Te „niem. autostrady” to zwykłe betonowe płyty, Takie poniemieckie „autostrady” były do niedawna na Śląsku. I mam prośbę: jak ktoś ma mnie zamiar skrytykować, to niech najpierw uzupełni swoją wiedzę. To da nam jakieś podstawy do dyskusji.

Ronin pisze:

Witam,
beton też dla gąsienic czołgu jest raczej mało przyczepnym materiałem. Autostrada dziś a wczoraj to też nieco różne pojęcia – dla przykładu podam drogę 66 w USA, która w czasie gdy powstała miała status autostrady między stanowej mimo, że posiadała zaledwie jedną wstęgę. Reszta też jest kwestią dyskusji ;)

Karol Surdy KSur pisze:

Nie wiesz o co chodzi. Suworow pisał o czołgu, któremu można było zdjąć gąsienice i na kołach mógł osiągnąć prędkość 100 km. Był to czołg specjalnie przystosowany do jazdy po asfalcie.