Oddział PTTK i Muzeum Regionalne

Dziś przedstawiam ostatnią część dotyczącą Oddziału PTK i PTTK w Starachowicach.
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze ( PTTK) powstało w grudniu 1950 r. z połączenia Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (PTK) i Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego (PTT).

Starachowicki Oddział PTTK im. Jerzego Głowackiego ma swoją siedzibę w budynku administracyjnym dozorcy hutniczego wzniesionego w latach 1836-1842 przez Franciszka Schramma według projektu inż. Jana Łęskiego. PTTK przez wiele lat mieścił się w małym pokoju w budynku Domu Kultury. Nie posiadał on żadnego zaplecza, gdzie mogłyby być gromadzone, przechowywane i opracowywane eksponaty muzealne. Trudności z pozyskaniem lokalu były jedną z przyczyn zaniechania wysiłków w kierunku gromadzenia muzealiów. W 1967 r. Oddział PTTK wystąpił z inicjatywą by w naszym mieście utworzyć Muzeum Regionalne. Pojawiło się kilka propozycji lokalizacji muzeum, m.in. były biurowiec Zakładów Starachowickich przy ul. Kanałowej 12, budynek przy ul.Hutniczej 10 i obecna siedziba muzeum przy ul. Krywki 1. Obecna siedziba muzeum do 1950 r.należała do Towarzystwa Starachowickich Zakładów Górniczych. Natomiast po nacjonalizacji wraz z zakładami stał się własnością państwa w zarządzie FSC w Starachowicach.

Zarząd Główny PTTK rozważał przejęcie w administrowanie całości rezerwatu Wielkiego Pieca, jednak wielkość obiektu i koszty jego konserwacji nie pozwoliły na jego przejęcie. Muzeum Regionalne miało być takim „uniwersytetem kultury”. Od początku propozycja utworzenia w Starachowicach takiej placówki spotkała się z zainteresowaniem mieszkańców miasta i działaczy kulturalnych. Wiele osób wyraziło chęć przekazania swoich prywatnych zbiorów historycznych, zabytkowych przedmiotów. Wśród organizatorów muzeum występowała różnica zdań jeśli chodzi o to co powinno być w muzeum gromadzone. Niektórzy uważali,że powinno to być muzeum staropolskiego przemysłu, według innych folklor północnej części Gór Świętokrzyskich (ceramika, stroje, rzeźba, instrumenty muzyczne); starodruki, szable, monety lub zbiory prezentujące zbrojny wysiłek społeczeństwa Ziemi Iłżeckiej i Starachowic z okresu II wojny. Obecnie muzeum zawiera po trochu wszystkiego :)

Latem 1973 r. zorganizowano w czasie drugich „Dni Starachowic” wystawę ofiarowanych przedmiotów zabytkowych. Było to jednoznaczne z powstaniem muzeum. W 1974 r. Oddział PTTK przystąpił do uaktywniania działalności Komisji Opieki nad Zabytkami, która działała w okresie międzywojennym i w latach 1965-1973. W 1997 r. na wniosek Zarządu Oddziału PTTK w Starachowicach i Komisji Opieki nad Zabytkami budynek muzeum wpisano do rejestru zabytków nieruchomych woj. świętokrzyskiego.

W budynku Oddziału PTTK oprócz muzeum mieści się jeszcze schronisko młodzieżowe.

Muzeum Regionalne jest od dawna w trudnej sytuacji finansowej, nie dostaje bowiem wsparcia od miasta, a koszty utrzymania placówki przerastają możliwości władz muzeum. Dlatego też siedziba muzeum jest wystawiona na sprzedaż. Władze muzeum nie zamierzają jednak zlikwidować tej placówki i chcą znaleźć inną siedzibę, w której można by prezentować cenne zbiory. A zbiory, w liczbie ok.3200, są cenne o czym pewnie nie wiele osób wie. Znajdują się tu zbiory z zakresu numizmatyki, historii, archeologii, geologii. Zbiory te to m.in. kilkaset monet: greckie z 350-200 roku p.n.e. oraz denary rzymskie z I-II w. n. e., monety średniowieczne: brakteat, denar krzyżowy, denar Władysława Hermana z XI w., kwartniki Jagiełły, grosze Zygmunta I i Zygmunta Augusta; pieniądze papierowe z powstania kościuszkowskiego (ręcznie pisane i podpisane przez Kościuszkę), monety srebrne z lat 1925 – 1936; wiele odznaczeń wojskowych: niemieckich, austriackich i rosyjskich z lat 1880 – 1921; znaczki sportowe i turystyczne,  banknoty z różnych okresów i państw, niemieckie bony wojenne z lat 1914-21, malarstwo, makieta – Dolina rz. Kamiennej, model dymarki, zabytkowe fotografie z lat 1890-1930, ceramika, znaczki niemieckich formacji wojskowych z I wojny światowej, starodruki i rękopisy, zbiory kartograficzne – plany i mapy z okresu inwestycji Banku Polskiego w Staropolskim Okręgu Przemysłowym (1935-45 r.).

Stałą ekspozycję Muzeum stanowią dwa działy: wystawa archeologiczna  ,,Okolice Starachowic w pradziejach” i wystawa historyczna pt. ,,Starachowice – historia miasta”. Zabytki z tej pierwszej pochodzą z okolicznych wykopalisk – odkrytych stanowisk wydobycia i przerobu krzemienia, hematytu oraz stanowisk z archeologicznych z  Ćmielowa, Grzybowej Góry, Wąchocka, Starachowic. Znajdują się tu pochodzące z paleolitu i mezolitu groty strzał, krzemienie, siekierki,  półwyroby narzędzi, krzemienne odłupki produkcyjne, które są jednymi z najcenniejszych eksponatów Muzeum.

Chyba najciekawszym zabytkiem Muzeum, o czym niewiele osób wie, i najbardziej cennym jest pochodzący z okresu rzymskiego najlepiej zachowany w Europie miecz rzymski z II w.n.e. Oryginał jest schowany, a na wystawie prezentowana jest jego kopia. Poza tym z tego okresu pochodzą także sprzęt stanowiący wyposażenie grobu, w tym: groty włóczni i oszczepów, noże, nożyce, ozdoby żelazne, naczynia grobowe.                                                                                                                                 Z okresu kultury ceramiki sznurowej mamy w muzeum zestaw glinianych amfor.

Wystawa „Starachowice – historia miasta” przedstawia rozwój osady kuźniczej, potem przemysłowej, leżącej w miejscu dzisiejszych Starachowic oraz miasteczka Wierzbnik.

Cenna jest kolekcja skamieniałości występujących na terenie USA sprzed około 500 mln lat i kolekcja minerałów (najcenniejsze: turkusy, chryzoprazy, agaty i geody brazylijskie), kamieni półszlachetnych i ozdób jubilerskich, którą w latach 1996-98 ofiarował Pan Jan Kaczor z Chicago.

Bardzo cennym zabytkiem, oprócz wspomnianego już przeze mnie miecza rzymskiego, jest równie pilnie strzeżona ikona „Matka Boska z Dzieciątkiem” z 1497 r., która jest tak cenna, że nie jest wystawiona na widok publiczny. Ja miałam to szczęście,że mogłam ją zobaczyć.

Oprócz tego w muzeum znajduje się maczeta kubańska od Fidela Castro i meksykańskie kapelusze podarowane także przez wspomnianego już Pana Kaczora.

Ta placówka powinna być oczkiem w głowie lokalnych władz. Powinna być tak samo traktowana jak Muzeum Przyrody i Techniki, bo dlaczego Ekomuzeum ma być traktowane lepiej? Pod swoim nosem mamy tak cenne zbiory o czym niewielu mieszkańców wie. Brak jest jakiejś promocji, zainteresowania. Ciekawe czy uczniowie ze starachowickich szkół byli w ogóle w tym muzeum. Miasto powinno zapewnić odpowiednią nową siedzibę, by Muzeum i Oddział PTTK mogły nadal funkcjonować, skoro stary budynek nie nadaje się do tego.

Komentarze: