Starachowice w moim obiektywie

Nie raz słyszałam, że Starachowice są brzydkie i nieciekawe. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Wystarczy patrzeć uważnie, do czego szczerze zachęcam:) Można znaleźć tu niekiedy taki moment, który klimatem wcale nie ustępuje piękniejszym miastom świata.

Nie przepadam za zimą bo jest mi zimno, ale wizualnie – ach! Jest szara, bura i ponura, co nie sprawia, że jakoś szczególnie chce się żyć, ale za to kontrasty motywują do nauki fotografii, by umieć ukazać je takimi, jakimi są naprawdę, by zdjęcie zachwycało tak, jak często zachwyca rzeczywistość.

Ogromnie wiele brakuje mi, bym mogła powiedzieć, że już umiem to uczynić. Mimo to wybrałam się na spacer po naszym mieście, by spróbować. Próbka efektów znajduje się niżej.

Postaram się w kolejnych notkach pokazać, jak ja widzę to miasto.

Komentarze: